Żyjemy w ciekawych czasach

0
6623

W swoich tekstach często bronię wolności.

Popatrzcie sobie na filmy z ataków terrorystycznych. Czy ofiary przedstawione na tych filmach to wolni ludzie? Czy wolnym człowiekiem można określić ludzi, których jedynym ratunkiem jest ucieczka, kryjówka lub… łut szczęścia?

Ludzie, którzy kręcą ujęcia cali drżą, modlą się pod nosem, w myślach, aby terrorysta ich nie dostrzegł i aby nie skupił na nich swojej uwagi. W mojej wersji, wolny człowiek wyciąga swojego glocka i zabija terrorystę, gdy ten jest zajęty głoszeniem swoich popierdolonych poglądów.

Ale co ja tam wiem. Jestem tylko autorem niszowego, przez lewactwo uznawanego za faszystowski periodyk, ze skłonnościami do umiłowania TFU wolności i wartości TFU, które wpoili mi moi TFU polscy rodzice. Czy może być coś gorszego niż prawak, który domaga się urealnienia dostępu do broni dla przeciętnych obywateli?

Powiem więcej.

Pamiętam jak pół roku temu cała rzesza dobrych ludzi grzmiała w kierunku prawej strony, która to ostrzegała „ta polityka migracyjna jest zła, przysporzy Europie wiele cierpienia”. Pamiętam jak cwelebryci, blogerzy, zwykli ludzie rozpościerali ramiona i witali to masowe ubogacenie kulturowe.

Każda forma krytyki TEJ KONKRETNEJ polityki (a zatem nie samych ludzi, którzy przybywali do Europy), była tagowana flagą „rasizmu”.
Naiwność wielu spowodowała, że ja i wielu podobnie myślących mogłoby dziś powiedzieć „a nie mówiłem?”.

Tylko, że jakoś kurwa wcale nie czuję z tego powodu satysfakcji. Na pewno nie takiej, jaką czuli dobrzy ludzie będący zaślepieni chęcią doładowania swojego konta „dobrych uczynków”, dając tym samym argument poparcia dla zidiociałych polityków, którzy sprowadzili na Europę ten kataklizm.

Pisałem również o problematyce rozwiązania tej sytuacji. Historia pokazuje jak świat radził sobie z takimi problemami. Rozwiązania te sprawiają, że w imię walki z marginesem, ginie mnóstwo niewinnych osób. Tych niewinnych osób, które rzekomo miały uzyskać schronienie, a które zabije naiwna i ślepa miłość dobrych ludzi.

To jest tak smutne, że czasem chciałbym sobie zrobić lobotomię wiertarką udarową, żyć szczęśliwie w niewiedzy, bez zatruwania się świadomym obserwowaniem otaczającego nas świata. Tylko jak, kurwa mógłbym później spojrzeć w twarz moim (potencjalnym) dzieciom, którym przyjdzie żyć w „ciekawych czasach„.

Salut