Sprawozdanie finansowe i pokemony

1
3983

Są dwa takie tematy, na które nie chcę tracić zbytnio czasu, dlatego postanowiłem „rozprawić się” z nimi w jednym krótkim wpisie.

Kłopoty Petru i Razem

Odrzucenie sprawozdania finansowego kropki Nowoczesnej i Partii Razem może śmieszyć. Ci pierwsi stroją się w piórka wytrawnych finansistów, ci drudzy walczyli o ogromne podatki dla zamożnych. Wyszło na to, że „finansiści” nie potrafią obchodzić się z cyferkami a neomarksiści „zechcieli” w zawoalowany sposób „oddać” część subwencji.

Czy faktycznie to takie zabawne?

Pośmiałem się jednak szybko nadeszła refleksja. Skoro ludzie, którzy tworzą prawo (albo zamierzają je tworzyć) gubią się w naszych prawach… to co mają powiedzieć choćby przedsiębiorcy? Dlatego uważam nadmierne naśmiewanie się z tej sytuacji, jako po części naśmiewanie się z niewesołej sytuacji prawnej w naszym kraju.

O ile nie liczę na to, że neomarksiści z Razem będą zdolni pomagać w tworzeniu skutecznego ale prostego prawa, tak mam nadzieję, że kropka Nowoczesna – nauczona swoim doświadczeniem – pomoże (albo chociaż nie będzie przeszkadzać) przy tworzeniu takiego prawa. Patrząc na scenę polityczną, realne nadzieje można pokładać chyba tylko w ludziach od Kukiza (którzy mogą nieźle pograć tą sytuacją, wbijając szpilę kropce Nowoczesnej).

Obyśmy mogli w przyszłości śmiać się z własnych błędów fiskalnych, w temacie których aparat państwa (w postaci US) potraktuje nas jak partnerów a nie jak przestępców, którzy chcieli wyłudzić pieniądze.

Atak pokemonów

Naście lat temu zetknąłem się z pokemonami i byłbym hipokrytą gdybym napisał, że nie oglądałem tego serialu (chociaż bardziej jarałem się choćby przygodami Goku). Dziś moda na pokemony powraca w formie nowego zjawiska w sferze gier – połączenie technologii z grami miejskimi.

Nowe trendy w branży gier to coś pozytywnego. W tym miejscu chciałbym wtrącić małą anegdotę, którą przypomniał mi ostatnio znajomy.

Gdyby nie dynamicznie rozwijająca się branża porno, nie mielibyśmy tak dobrze rozwiniętych kodeków multimedialnych.

Nie chcę szukać analogii, niemniej innowacje technologiczne zawsze mnie ciekawiły. Cała ta zabawa w Pokemon Go to żadna patologia. Naśmiewam się prywatnie z ekstremów tego zjawiska, jednak w samym zjawisku nie widzę niczego złego.

Pomijam w tym miejscu „oddawanie” swoich danych (położenia GPS, obrazów, etc.), ponieważ ten proceder jest już tak rozwinięty (choćby aplikacje trackujące nasze wyniki „sportowe”), że byłbym nie fair wobec nowego zjawiska, który tylko powiela rozdawnictwo swoich metadanych.

Wracając do samej gry, oczywiście tak duże zjawisko przyciąga patologiczne i niebezpieczne zachowania idiotów i ludzi, którzy nie posiadają wyobraźni. Z drugiej strony, nie trafia do mnie argument, że całe zjawisko jest pozytywne „ponieważ młodzi ruszą sprzed komputerów”. Może faktycznie będą lepiej dotlenieni, rozprostują kości, jednak mentalnie nie odpoczną od technologii. Oczy wlepione w mikro-ekranik, nerwowe sprawdzanie telefonu w poszukiwaniu stworów. Nie pasuje mi to do obrazu „zdrowego odpoczynku”.

Z pewnością wzrośnie ilość idiotycznych wypadków, z pewnością znajdą się kandydaci, którzy będą ścigać się po nagrodę Darwina. Ale i po prostu wiele osób znajdzie nową formę rozrywki, która dostarczy im wiele radości. Analogicznie, można narobić sobie krzywdy nie mając umiaru w napierniczaniu w RPGa, męcząc go od zmierzchu do… zmierzchu.

Sam raczej po aplikację nie sięgnę, ale z pewnością będę przyglądał się samemu zjawisku.

Salut

Zdjęcie z nagłówka jest autorstwa Piotra Drabika.