13 grudnia

1
531

Gdybym miał możliwość przemówić dziś do Polaków, powiedziałbym to co na propagandówce.

13-grudnia

Mam dosyć wojny polsko-polskiej, w której publika jest napuszczana na siebie przez bandę skurwieli z każdej strony. Mam dosyć pogardy władzy dla jednostki. Mam dosyć hipokryzji. Mam dosyć głupoty. Mam dosyć ignorancji. Mam dosyć tego całego bełkotu, który musi przetrawić każda osoba, która chce znać kurs, który obraliśmy jako państwo.

I nie, kurwa, nie będę cytował Piłsudskiego, który mówił o ludziach i narodzie, ponieważ myślę, stale oddziałujące na Polaków machinacje zewnętrzne (mające również swoje szerokie wpływy wewnątrz) sprawiają, że nie jesteśmy w stanie wyrwać się z tego – jak to określił Ziemkiewicz – polactwa.

Nie wiem jak, nie wiem kto, nie wiem kiedy. Ale chciałbym, aby to państwo nie ograniczało żadnego Polaka, i żadnego praworządnego Polaka stąd nie wyganiało. Cieszę się, że w tematach obyczajowych jesteśmy ostoją świata zdrowego rozsądku. Niemniej, sama taka postawa nie wykarmi naszych dzieci. Moglibyśmy, jak przystało na tak duży kraj, w większym stopniu decydować o swoim losie. I choć raz w historii, nie być, kurwa, romantykami, podążającymi za iluzjami, ale być do bólu pragmatycznymi, stawiając przy tym na zaufanie wobec polskiej uczciwości, pracowitości i zaradności.

…napisał romantyk, wierzący w to, że uda się spoić ten naród.

Salut